~|.| |2009-01-10| |19:45:01|
Oczywiście się spóźniłam. Wybacz.
Wczoraj przyjechał do mnie M. Nie miałam ochotę na chwile czułości, gdy mnie dotykał odsuwałam się. Starałam się bardzo dużo mówić, żeby tylko zająć go rozmową. Wciąż napływały łzy. Oczy napełniały się barwami zieleni. Popatrzyłam na drzwi i poczułam strach, przez chwilę nie mogłam ujarzmić uczucia. Kolejny raz opowiedziałam o swoim planie na życie, dotyczyło to dziecka. Chciałabym, żeby ktoś spłodził córeczkę, którą nazwę Lena. Co najważniejsze, zrobiłabym wszystko żeby "ojciec" zniknął. Chciałabym tylko i wyłącznie uczestniczyc w wychowaniu mojego dziecka. Nie pozwole na to, żeby cierpiała przez jakiegokolwiek mężczyznę. Nie wierzę w wieczną moralność słabszej społeczności mężczyzn. M. okazał swoje smutne oczy i zaczął zapewniać, że on nigdy nie skrzywdziłby mnie i moje dziecko. Nie wierzę mu, każdy się zmienia, choćby nie wiem jak był dobry..
***
T. kupił mi w Krakowie gazetę "TattooFest". Od dziś będzie funkcjonować jako moja biblia. Zacznę ostro brać się za ćwiczenia z rysunku.
P.S ...tęsknie.
skomentuj (1)
~|Święta, święta i koniec..| |2008-12-23| |16:29:13|
Magia świąt już dawno się zatraciła. Tradycje, które niegdyś sprawiały przyjemność, dziś są już złudną powinnością. Przygotowania kręcą się wyłącznie wokół handlu. Wypoczynek dla duszy nie ma żadnego znaczenia. Osobiście świąt nie czuję, ta cała nagonka mnie męczy, chętnie bym wypoczęła i zapomniała o tym całym zamieszaniu. Co do wędrowca się tyczy, to większość ludzi woli przy stole zasiąść w swoim towarzystwie. A jeszcze jakby wódka stała na środku to "fiesta". Pijaństwo, obłuda, to dzień jak każdy inny, więc czy Boże Narodzenie coś zmienia? Wątpie. Przyjęło się, że jeśli biedaczyna zapuka do drzwi, powinno się go ugościć jak przyjaciela, syto nakarmić i napoić. Na pewno każdy zdeklaruje się, że gdyby zaistniała taka sytuacja to owszem przyjmie. Niegdyś czytałam ankietę, z której wynikało, że tylko 15% ludności przyjęłoby. Uważam, że z roku na rok liczba gwałtownie się zmniejszy. Każde kolejne pokolenie to większa obojętność i chamstwo, więc nie mamy już co liczyć na moralnie obowiązki i tradycje. Tym pesymistycznym akcentem zakończe, że powoli już nic nie ma znaczenia.
skomentuj (1)
~|dlaczego.| |2008-12-20| |18:24:40|
"Dlaczego kontemplacja… bo tak jak w modlitwie będę pogrążona w skupieniu przekazania Wam życia, które nie jest szare, tak jak każde inne (tylko właściciel biednie nie spogląda na szczegóły). Nie będę się ograniczać, nie zamierzam baczyć na słowa, moim celem jest Was zdemoralizować, zaszczuć i zmusić do myślenia."- pierwszy wpis na moim blogu. Teraz chciałabym to sprecyzować. Zaczęłam to robić bo od zawsze uwielbiałam pisać. Banalne, ale strach przed zedmaskowaniem mnie paraliżował moją wolność. Bałam się rodziców, że jeśli odkryją mój pamiętnik będą konsekwentnie wyniszczać moją duszę i przed znajomymi bo i tak nie potrafili zrozumiec świat nie kończy się na dobrach materialnych. Gdyby nie możliwość pisania tutaj zakmnęłabym się w sobie i wydaję mi się, że nie wyszło by mi to na dobre. Zaniechanie swoich myśli jest głównym grzechem.
skomentuj (0)
~|koniec.| |2008-12-19| |19:53:14|
Długo za nim tęskniłam. Łudziłam się, że jestem mu potrzebna, że czuje do mnie jakąś więź, że to nie tylko, jak to zwykł zwać "zwierzęcy instynkt". Pamiętam pierwszy dzień szkoły poprzedniego roku. Wpadałam często na niego, wpatrywał się w moje oczy. Później zagaił rozmowę i stało się. Regularne rozmowy, później i spotkania. Przy nim poczułam swoją wartość. Ukazał mi inną stronę świata; inną niż ja znałam. Zauroczyłam się jego opowiadaniami, jego pasją przy wymawianiu każdego słowa. Każda myśl uciekała do niego. Czekałam na to, aż raz jeszcze go ujrze. Banalne kroki, wszystko po to żeby dażyć i być dażoną uczuciem. Minął rok i wyprowadził się. Zostały rozmowy właśnie, te które co jakiś czas tu zamieszczałam. Jego świat to prosto wymawiane słowa przyćmione jakąś dziwną magią. Ta magia to wyobraźnia. Czuję się jak szmata choć nic nie zrobiłam. Myśl jest gorsza niż sam czyn. Coraz częsciej się w tym utwierdzam.
Zaczęłam go unikać, ale nie pozwala mi na to. Nie chce dać o sobie zapomnieć. Zalicza mnie do kategorii jego należności.
Kiedyś wydawał mi się wartościowy, dziś jak można wnioskować zwykłym prostakiem pozbawionym głębszego sensu.
skomentuj (0)
~|Może, tak...| |2008-12-19| |19:33:45|
Coraz częściej zapominamy o wartości naszego bytu. Zatracamy wszelkie poglądy na rzecz materialnych ideologii. Wybieramy opłacalny krok, za nim idą następne, które pogrążają nas w poczuciu niedosytu. Może to zmylne uczucie, które interpretujemy sprzecznie z sumieniem. Nieposkromione marzenia, które uleciały tak szybko jak się pojawiły porównywalne są do błędów. Choroba "znieczulicy" zbiera plony i niszczy dotychczasowe zasady moralne. Wszelkie hamulce nie istnieją na rzecz wolności. Zwodzi droga pod prąd, której koniec istnieje jako ziemia obiecana. Tak przedstawiona sprawa pesymistycznie zbiża się do podsumowania bez sensownych kroków. Lecz ta zasada dotyczy bezmyślnej jednostki. Nie przypisuje globalnie bo nadzieja, że wokół nas są ludzie poza określonymi normami wciąż trwa. Mnie odnalazła więź duszy, która ma cel, wartość, wnętrze bezkrytycznie pogrążonę w kontraście jasności i ciemności.
Każdy powinien na własną odpowiedzialność wpisać w duszę własną "normalność", pozostawić wzorce by przestać się zatracać. Nieubłaganie być sobą do końca. Tolerancja to tylko słowo, zostało pozbawione już znaczenia. Moralność mówi "prawo ma każdy", ale pycha i chciwość "nieważne"...
skomentuj (0)
~|Fucking Friends| |2008-12-05| |22:02:43|
Przeszukiwałam wszystkie sklepy internetowe z nadzieją, że upoluje idealny gorset. Robiąc to myślałam o nim, ale sprzecznie: z jednej strony; scena z książką z jego lat dziecinnych, bajka o łabędziach zaczarowanych przez złą królową, a z drugiej jego ręce penetrujące z naciskiem. W tym momencie napisał do mnie niewinnie, lecz szybko rozmowa zmieniła bieg na szybszy i "otwarty". Przypomniałam sobie wtedy Twoje słowa, o moim zimnym stosunku do mnie; posłuchałam Twojej rady. Wiele razy powtarzały się te zdania: On 19:34:33
przyjdz do krakowa z tym gorsetem <lol2>
On 19:43:41
przyjdz do krakowa to Ci dam ostry klimat:)):D
Czytałam uważnie jego słowo po słowie. Chciałam żeby był. Niech Cię nie zwiedzie często powtarzane "hahaha" czy też "<lol2>, to nasze maski by czasem, któroś z nas nie pomyślało za dużo i się nie zawiodło.
On19:45:49 zalezy co masz na mysli przez "ostro":D/ Ja 19:46:06zalezy jak interpretujesz;d/Ja 19:46:16godze sie na wszystko;d
On 19:46:16 hmm:D/On 19:46:21najpierw sie najebac:D/Ja 19:46:22haha/On 19:46:27a potem sie rznac do bialego rana<lol2>/
On 19:46:29hahaha/Ja 19:46:54ale miedzy tym a tym jesze cos cokolwiek hahaha/On 19:47:09no :D/On 19:47:19striptiz gryzienie drapanie lizanie ssanie szczypanie/On 19:47:23<lol2>/Ja 19:47:37full zestaw, jestem na tak <lol2>/On 19:47:39
klucie przebijanie przypalanie <lol2>/On 19:47:53full serwis <lol2>/Ja 19:47:58mow dalej <lol2>/On 19:48:41oj wiesz ja lubie bardzo jak dziewczyna jest bardzo/On 19:48:42"zywa":d/On 19:48:48a Ty taka jestes:D/Ja 19:49:11dlatego kaze Ci mowic dalej/
On 19:49:26no co :D/On 19:49:30kleknal bym przed Tobą:D/Ja 19:49:44potrzebuje nawet glupich slow bo to nisko to postoj i jakis zakon <lol2>/On 19:49:48i kazał Ci szarpac mnie lekko za wlosy na glowie jakbym Ci robil dobrze:D/On 19:49:50hahaha/Ja 19:51:05mmm.. dalej dalej;d;d/On 19:52:28i tak bym Ci ssal na poczatku delikatnie:D/On 19:52:36po jakims czaasie jeden paluszek do srodka :D/On 19:52:44i ciagle przy tym bym Ci sie patrzyl w oczy:D/On 19:52:59bylbym chwilowo Twoim niewolnikiem:D/Ja 19:54:02;d;d;d;d;d/Ja 19:54:30a moze zabawki z sexshopu?;d/On 19:54:45potem drugi palec:D/On 19:54:48
mmm chetnie:D/On 19:55:43lizał bym Ci coraz bardziej hardkorowo:D/On 19:56:23a potem złapał bym Cie za wlosy :D/On 19:56:27sam bym wstal/On 19:56:35kazal Ci kleknac na ziemi/ On 19:56:41ze podpieralabysie rekami/On 19:56:49i dal Ci do buzi :D/On 19:56:49haha/Ja 19:57:09kurwa marsz do mnie !;d hahahah/On 19:57:09i w tym samym czasie macal Cie po pupci:D/
On 19:57:57i bym Ci go wsadzal tak gleboko do buzi i trzymal Ci rece z tylu :D/On 19:58:07i klepal Cie coraz mocniej i robil glosne mmmmmmm:D/Ja 19:59:05... mrrrr/ On 19:59:28chcialbym zebys na niego pluła:D/On 19:59:40
a potem go obciagnela tak jak bys byla tego spragniona:DOn 19:59:48i zebys mi sie patrzyla caly czas w oczy:D/On 20:01:45a potem po takiej grze wstepnej zaczelibysmy sie ruchac jak kroliki:D/On 20:01:49i krzyczec glosno/On 20:01:53oj uwielbiamto :D/On 20:01:55glosno krzyczec:D/On 20:02:01i zebys do mnie duzo mowila:D:D:D/Ja 20:03:21co tylko chcesz haha;d;d/On 20:03:41ze jestem taki wielki ( moj dzony ) <lol2>/On 20:03:48ze tak swietnie w Ciebie wchodze:D/On 20:03:56ze jestes takaaaaa mokraa <sex>/On 20:03:59a pod koniec:D/On 20:04:05ze chcesz mojej spermy:D/On 20:04:11ze chcesz zebym doszedl/On 20:04:19i jak juz bym dochdozil:D/On 20:04:23to zebys kleknela przede mna:D/On 20:04:29i wziela go jeszcze na minute do buzi:D/On 20:04:45a przed samym finałem zebys zaczela sobie oblizywac palca wystawiajac caly jezyczek:D:D:D/On 20:04:53 tak zebym go widzial i celował w niego mmmmmmm:D/On 20:05:00az w koncu AAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:D:D:D:D
Zawsze fantazjowaliśmy od kiedy pamiętam, nie mieliśmy hamulców. Raz on, raz ja i nigdy szczególnie sobie nie przeszkadzaliśmy. Uwielbialiśmy czytac.
Ja 20:05:32to tylko Twoja fantazja czy wyprobowana metoda na kazdy ?:d/On 20:05:46fantazja:POn 20:05:53ktora chcialbym kiedys spelnic hehe/On 20:05:57ale napewno jej ze swoja dziewczyna nie spelnie:PP/Ja 20:06:06dlaczego?/On 20:06:16bo ona taka nie jest:POn 20:06:20nie lubi od tylu/On 20:06:24nigdy z polykiem nie wezmie/On 20:06:30powiedziala zebym to sobie z glowy wybil:)/On 20:06:30:D/Ja 20:07:05hahaha to jakas porazka /On 20:07:18nie no czego:PP/On 20:07:20nie kazda to lubi hehe/Ja 20:07:24Ty nie spelniony a u mnie kazdy to prawiczek <lol2>/On 20:07:34no widzisz:D/On 20:07:44ale balbym sie z Tobą tak rznac ostro:D/On 20:07:48bo ciasna jestes zapewne:D/On 20:07:56tzn bez gumy:d/On 20:07:58z gumą luz:D/On 20:08:06ale bez bym sie bal w ciasnotke :D/Ja 20:08:59nikt nie mowi o tym ze bez hah;dOn 20:09:08no to z:D/On 20:09:24i tak bym Cie <sex> nawet Z :D:D/On 20:11:06kurwa jestem pewien ze bysmy mieli takie ruchanie ze szok:D/On 20:11:14ze ja bym zaspokoil Ciebie a Ty mnie:D/Ja 20:11:47tez jestem tego pewna/On 20:12:06no ale nie ma okazji i miejsca:PP/Ja 20:12:44no tak, zawsze musi byc cos przeciw/On 20:12:50nom:PP/On 20:12:58ale moze kiedys:D/Ja 20:13:17moze moze/Ja 20:13:35moze znajde sie za rok w Krakowie /On 20:13:35ale bys jeczala kotku oj uwierz:))/On 20:13:37:D:D/On 20:13:39moze:D/Ja 20:13:56moze wczesniej cos nagle jakby;d/On 20:14:01haha:D/On 20:14:03moze:D:D/On 20:14:09moze swieta za niedlugo <lol2>/Ja 20:14:17hahahahaa haahaa ;d/On 20:14:53no tylko wlasnie nie ma gdzie :PP/Ja 20:15:30heh:PP/On 20:15:43nie masz nigdy wolnej chaty?:D/Ja 20:15:58nieee/On 20:16:08no ja wlasnie tez:PP/On 20:16:39nie no nikt by sie o tym nie mogl dowiedziec:PP/Ja 20:16:56proste.On 20:17:15dlatego wynajem u kogos odpada haha:D/On 20:17:23co najwyzej hotel:D/On 20:17:25na nocke:D/Ja 20:18:02kurwa haha;d/On 20:18:20w alfredzie <lol2>/On 20:18:22haha:D/Ja 20:18:45traktujac to powaznie nigdy w zyciu haha/On 20:18:56no to gdzie:PP/On 20:19:22to czekam na Ciebie w kraku w takim razie hehe:PP/Ja 20:19:54a Wiola nie jeste tez w Krakowie?/On 20:20:02jest/Ja 20:20:53czyli to dla Ciebie bez roznicy./On 20:21:02co :P bez roznicy/Ja 20:22:30czy jest czy jej nie ma /On 20:22:44sprecyzuj/Ja 20:22:45i jestes pewien ze przypadkiem sie nie zjawi/On 20:23:00nie mieszkam z nią:P/Ja 20:23:41aha:PP/On 20:23:54zreszta od stycznia i tak sie przeprowadzam/On 20:23:58do lepszego mieszkanka/On 20:24:09z kumplem/On 20:24:14co on tez pracuje od pon do piatku/On 20:24:15od 10 do 18/On 20:24:25wiec mam wolna chate w tych godzinach:P/Ja 20:24:35;d/On 20:24:47a mieszkanie zajebiste/On 20:25:39jakbys tak sie znalazla przypadkiem tam ze mną:D/On 20:25:43oj boze:D/On 20:25:59ruchalibysmy sie ze 3 razy pod rzad:D:D:D:D/Ja 20:26:45taa "FUCKING FRIENDS" hahaha;d/On 20:27:08a jak:D/On 20:27:16nie no raz trzeba kiedys sprobowac:D/On 20:27:20zobaczymy co dalej:d/Ja 20:28:10a co jak jednemu z nas przestanie pasowac taki uklad i bedzie sie chcialo wiecej hah?:d/On 20:28:24no to wtedy bedziemy myslec:D/On 20:28:54:))/Ja 20:29:53satysfakcjonuje mnie ta odp hah:d/On 20:30:09no:D
Między czasie czytałam debate na blog.pl o "FUCKING FRIENDS", większość była za tym. Cieszy mnie to, że dzięki między innymi tym ludziom jak i Tobie temat sexu przestanie być tabu. Wydaję mi się, że ludzie źle interpretują słowo "friends". Ludzie, którzy uprawiają sex bez zobowiązań mimo zaprzeczeń są ze sobą związani i między nimi nawiązało się już uczucie na samym początku "umowy". Pożądanie to uczucie. Za czynami idzie przywiązanie. Zawsze są dwa wyjścia, że któroś z nich zdobędzie się na miłość lub odejście. Tęsknie za naszymi czasami.. Choć wydaje się, że jestem już szczęśliwa z M.
Ostanio zaczęłam myśleć o byciu samej.
Niebywałe jest to, że zaczął intrygować mnie mój nauczyciel od WOSu. Wzrost ok. 180, waga ok. 70, lat 30, wąskie usta, oczy pełne fascyancji. Często przeklina na temat polityków i ksieży. Wierzy w to co mówi.
Nie wysłałam pracy na konkurs, nie słusznie się wywyższyłam i stwierdziłam, że moja praca jest zbyt dobra. Jestem zadowolona.
Co przyniesie mi kolejny rok w tabeli?
skomentuj (3)
~|nie wiem czy wszystko pamiętam (?)| |2008-11-30| |21:39:40|
Opuściłam się, cóż trzeba to nadrobić. Dzisiaj doszło do dość dziwnej sytuacji. Szukałam weny i weszłam na laptopa, zaraz po tym wydarł się ojciec, że nic się nie uczyłam. Nie ważne, że spędziłam nad książkami z 2h. Chciał mnie pytać z historii. Nagle zaczął boleć mnie żołądek, nogi mi zdrętwiały, ucisk w klatce i duszności. Skryłam się szybko w toalecie. Mam się czym chwalić.. jestem mistrzem płaczu bez odgłosu. Wyszłam, aż ochłonęłam, nie wiem ile to trwało, ale chyba dość długo. Wyszłam i skierowałam plan rysunku ku mamie. Ona oczywiście mnie przybiła i wpadłam w furię. Traktuje ją bardzo oschle.
Mam syndrom patrzenia cały czas w drzwi od mojego pokoju w iluzji modlitwy. Cały czas boję się, że wejdzie.
Znajomy ojca rozbierał mnie wzrokiem. Co raz lepiej.
A i jeszcze ojciec kupił mi nową komórke- nokia 5310 . Czyzby sumienie gryzło?
Wiesz, choruje na gorset z lateksu- muszę go mieć ! ! ! ! :)
skomentuj (0)
Layout by
Cassia
for
Layout4you
Credits:
FD